Orzecznictwo sadu najwyższego LexisNexis

Na W.

Temat: Prosze zrobic porzadek na forum P O L O N I A !
Antykaganistyczny globalny spisek prawa z sądami zorbathegreek napisał: > W Australii zostaly one upublicznione bezprawnie. Baza danych dotyczaca dezycji > > sadow nie jest w zadnym praworzadnym kraju dopstepna dla kazdego, jesli zawiera > > osobiste dane prywatnych osob, szczegolnie gdy nie sa one skazane za kryminalne > > przestepstwa. W Polsce, jak i w calej UE, takie dane nie sa ogolnodostepne. Hehehe, przechodzisz sam siebie. Wychodzi na to, że w każdym kraju prawo i sądownictwo się na ciebie uwzięły: W Polsce wystarczy zapłacić za abonament bazy danych Lexis-Nexis Polska, www.lexisnexis.pl/ albo kupować od nich hard copy, albo zaprenumerować czasopismo "Palestra". Każdy może. Jeśli szczególnie interesuje cię, powiedzmy, SN RP, to jest kilka możliwości: www.sn.pl/orzecznictwo/3.html Zbiory urzędowe orzecznictwa Sądu Najwyższego Zgodnie z art. 7 § 1 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym, wydawane są następujące zbiory urzędowe orzecznictwa Sądu Najwyższego: Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Cywilna (OSNC) wydaje Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis Sp. z o.o. 02-495 Warszawa, ul.gen. K.Sosnkowskiego 1, tel. (22) 572-95-42, faks (22) 572-95-11, e-mail: marketing@lexisnexis.pl Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Karna i Izba Wojskowa (OSNKW) wydaje Redakcja "Palestry" 00-202 Warszawa, ul. Świętojerska 16, tel./faks (22) 831-27-78 e-mail: redakcja@palestra.pl Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych (OSNP) wydaje Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis Sp. z o.o. 02-495 Warszawa, ul.gen. K.Sosnkowskiego 1, tel. (22) 572-95-00 (-7), faks (22) 572-95-11 e-mail: marketing@lexisnexis.pl Jako zadaną pracę domową poszukaj biedny, chory człowieku, bazy danych orzeczeń polskich sądów administracyjnych W internecie, dostępna każdemu, z pełnymi danymi osobowymi pozywających. cbo.nsa.gov.pl/cbo/do/query A ty na szczęście nie decydujesz - w żadnym kraju - co kto może robić z książką telefoniczną albo jakimkolwiek innym publicznym zbiorem informacji.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,654,65636871,65636871,Prosze_zrobic_porzadek_na_forum_P_O_L_O_N_I_A_.html



Temat: developer /spółdzienia
Jeśli chodzi z kolei o problem późniejszego wydania określonej w przepisach prawa budowlanego decyzji o pozwoleniu na użytkowanie obiektu, to kwestię reguluje art. 55 prawa budowlanego, zgodnie z którym przed przystąpieniem do użytkowania obiektu budowlanego należy uzyskać ostateczną decyzję o pozwoleniu na użytkowanie (pod warunkiem, że m. in. obiekt jest zaliczony do określonych w załączniku do ustawy Prawo budowlane kategorii budowli). Zakładając, że taka sytuacja miała miejsce w omawianym stanie faktycznym, należy przede wszystkim zauważyć, że przystąpienie do użytkowania obiektu (a więc zamieszkanie w nim) przed uzyskaniem tej decyzji jest nielegalne - co więcej, w świetle art. 57 ust. 7 prawa budowlanego, karane grzywną. Stąd też wydanie budynku powinno właściwie nastąpić dopiero po uzyskaniu powyższej decyzji, zwłaszcza, że poprzedzona jest ona kontrolą prowadzoną przez organy nadzoru budowlanego, co pozwala wykryć ewentualne wady. Jakkolwiek więc w omawianym stanie faktycznym wydanie rzeczy nastąpiło jeszcze przed uzyskaniem odpowiedniej decyzji to, jako że wydanie rzeczy ma co do zasady charakter czynności faktycznej, nie zaś prawnej, nie można uznać tego wydania za „nieważne” i w konsekwencji liczyć terminu wygaśnięcia roszczeń z tytułu rękojmi od innego punktu czasowego. W obecnym stanie prawnym brak także orzecznictwa, które w podobnych stanach faktycznych uzależniałoby początek biegu omawianych terminów od dnia wydania decyzji o pozwoleniu na użytkowanie. Istnieją jednak orzeczenia Sądu Najwyższego (uchwała SN z 10 marca 1993 roku, sygnatura - III CZP 8/93 oraz wyrok SN z 12 kwietnia 2001 r. - II CKN 588/99; niepubl. za: Komentarz pod red. Bieńka, wyd. Lexis Nexis), zgodnie z którymi do upływu terminów zawitych stosuje się (w drodze analogii z terminami przedawnienia roszczeń) art. 5 kc, a więc instytucję tzw. nadużycia prawa podmiotowego. W praktyce oznacza to możliwość nieuwzględnienia przez sąd podniesienia przez pozwanego zarzutu przedawnienia w wyjątkowych sytuacjach, w których mogłoby dojść do rażącego pokrzywdzenia osoby, której roszczenie wygasło. Należy jednak zaznaczyć, że kwestia ta jest sporna w nauce prawa, a samo takie rozwiązanie stosowane przez sądy bardzo rzadko i z dużą ostrożnością. W każdym jednak razie instytucja rękojmi nie wyłącza (według dominującego obecnie poglądu nauki prawa i orzecznictwa) odpowiedzialności za nienależyte wykonanie zobowiązania według normalnego reżimu części ogólnej prawa zobowiązań. Tak więc w świetle art. 471 kc dłużnik zobowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Przesłanki odpowiedzialności są tu więc jednak inne niż przy rękojmi – przede wszystkim należy dowieść, że zobowiązany nie dochował należytej staranności przy wykonaniu zobowiązania. Nie wystarcza więc samo wystąpienie wady. Inny jest ponadto termin przedawnienia roszczeń, a także sam ich charakter – zasadniczo można bowiem żądać jedynie odszkodowania. Z portalu.. e-prawnik
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,523,34545108,34545108,developer_spoldzienia.html


Temat: podpis - czytelny ?
Witam Podpowiedzcie prosze na jakiej podstwie prawnej pan (i) w banku (i nie tylko) zadaja ode mnie napisania na dokumencie bankowym czytelnie mojego imienia i nazwiska w miejscu przeznaczonym na moj podpis. Innymi slowy mowia mi jak ma wygladac moj podpis. Na nic zdaja sie tlumaczena ze moj podpis wyglada zupenie inaczej a moje pelne imie i nazwisko jest juz przeciez napisane  (wlasnorecznie) na gorze dokumentu. Czy moze mi ktos podac definicje prawna czytelnego podpisu, jezeli taki kwiatek istnieje.    pozdrawiam    i bede wdzieczny za pomoc w tej frapujacej mnie kwestii    Edmund    cerbero@poczta.onet.pl przy odpowiedzi z mojego adresu wytnij NO przepisy nie zawierają definicji podpisu, a tym bardziej definicji podpisu czytelnego. Oto co na ten temat pisze RUDNICKI Stanisław w Komentarzu do kodeksu cywilnego. Księga pierwsza. Część ogólna Warszawa 2002 Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis (wydanie IV zmienione) w uwagach do art. 78. 3. Podpis stanowi jak gdyby zatwierdzenie treści dokumentu i dlatego powinien być umieszczony pod treścią stwierdzoną pismem na znak, że tylko ta część dokumentu objęta jest oświadczeniem woli lub wiedzy podpisującego. Podpis powinien być skreślony trwałym sposobem, a więc atramentem lub tuszem, a nie ołówkiem lub innym nietrwałym materiałem, jakkolwiek postulat ten ma na uwadze głównie trudności dowodowe. Przy ocenie ważności podpisu istotne mogą być okoliczności o wyjątkowym znaczeniu towarzyszące jego złożeniu. W literaturze wskazuje się przykładowo na to, że wymagania stawiane formie i zawartości podpisu mogą być inne w sytuacji, w której podpis złożony jest w dokumencie prywatnym stwierdzającym na przykład zawarcie umowy w stosunkach rodzinnych, które mogą usprawiedliwiać "familiarną formę podpisu". 4. W uchwale składu 7 sędziów z 30 grudnia 1993 r., III CZP 146/93 (OSNCP 5/94, poz. 94) Sąd Najwyższy uznał, że podpis wystawcy weksla musi obejmować co najmniej nazwisko, i wskazał na to, że prawo wekslowe do ważności weksla nie wymaga, aby podpis był czytelny, z tym zastrzeżeniem jednak, że podpis nieczytelny powinien być złożony w formie zwykle używanej przez wystawcę. W uzasadnieniu tej uchwały zawarte są niezmiernie istotne rozważania na temat formy i treści oraz funkcji podpisu. Zwracając uwagę na to, że w żadnym akcie normatywnym wchodzącym w skład systemu prawa cywilnego ustawodawca nie zamieścił definicji podpisu, Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że podpis własnoręczny może złożyć tylko osoba umiejąca i mogąca pisać, a zatem podpis musi stanowić wytwór pisania, inaczej mówiąc podpisem jest wyłącznie znak napisany. Nie jest więc podpisem tuszowy odcisk palca, z którym ustawa - przy zachowaniu wymagań określonych w art. 79 k.c. - wiąże jedynie skutki prawne przewidziane dla podpisu. Wobec warunku własnoręczności nie jest również podpisem, a jedynie jego kopią, faksymile, które może być odciśnięte także przez inną osobę. Mechaniczne odtworzenie podpisu ustawodawca sankcjonuje wyjątkowo w art. 921[10] § 2 k.c. w odniesieniu do podpisu dłużnika na dokumencie stanowiącym papier wartościowy na okaziciela, jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej, czy w art. 328 § 2 k.s.h. w odniesieniu do podpisu zarządu na akcji. Wymienione przepisy świadczą jednak o tym, że mechaniczne odtworzenie podpisu może być tylko przez ustawę uznane za równoważne z podpisem, którego immanentną cechą jest własnoręczność umożliwiająca identyfikację osoby podpisanej dzięki osobistym cechom charakteru pisma (ukształtowania liter, sposobu ich łączenia itp.) i stwierdzenie za pomocą graficznej ekspertyzy pisma, czy podpis jest autentyczny. Obowiązujące przepisy nie wskazują, jaka ma być treść podpisu i w jaki sposób powinien on być wykonany. Dyrektywy językowe i funkcja nadana podpisowi wymagają, aby podpis wskazywał jego autora i dane, które go indywidualizują. Należą do nich przede wszystkim imię i nazwisko, przy czym funkcję indywidualizującą pełni głównie nazwisko - podpis zatem powinien zawierać imię i nazwisko lub co najmniej nazwisko podpisującego. Powołując się na uchwałę z 23 kwietnia 1960 r., 3 CO 8/60 (OSN 1/61, poz. 27), w sprawie podpisu spadkodawcy na testamencie holograficznym sporządzonym w postaci listu, i na uchwałę składu 7 sędziów z 28 kwietnia 1973 r., III CZP 78/72 (OSNCP 12/73, poz. 207) - Sąd Najwyższy uznał, że podstawą obu tych orzeczeń jest stanowisko, że tzw. favor testamenti ma wpływ na wykładnię przepisów o formie testamentu. Jednakże tych łagodniejszych wymagań, ukształtowanych w orzecznictwie w odniesieniu do testamentu sporządzonego w postaci listu, nie można rozciągać na wszystkie czynności prawne, zwłaszcza na czynności określone w przepisach prawa wekslowego stanowiącego ius strictum. W orzeczeniu z 17 kwietnia 1967 r., II PZ 22/67 (NP 12/67, s. 1720) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że nie ma uzasadnionych powodów, ażeby podpis w rozumieniu przepisów procesowych rozumieć inaczej niż jako podpis w rozumieniu przepisów prawa cywilnego materialnego. Odtworzony zatem mechanicznie na piśmie procesowym wzór podpisu nie czyni zadość wymaganiu własnoręcznego podpisu przewidzianego w przepisach kodeksu postępowania cywilnego. 5. Na tle zdania 2 art. 78 nasuwa się pytanie, czy dla wymiany dokumentów potrzebnej do zawarcia umowy wystarczy wymiana kopii zamiast oryginałów. Wydaje się, że cel, któremu powinna służyć wymiana dokumentów, jest spełniony także przez wymianę kopii, jeśli oczywiście dokument obejmuje treść oświadczenia woli strony i jest przez nią podpisany. Jednakże wymiana kopii nie jest wystarczająca, gdy ustawa wiąże określone skutki prawne tylko z oryginałem dokumentu (np. papiery wartościowe - art. 921[6] - 921[16] k.c., list przewozowy - art. 780 § 2 k.c.). Jest jeszcze możliwość, że wymaganie czytelności podpisu wynika z regulaminu bankowego, w co raczej wątpię, pzdr marek
Źródło: topranking.pl/1855/podpis,czytelny.php